Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2011, Lipiec3 - 28
Dane wyjazdu:
40.87 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:62.00 km/h
Temperatura:31.0
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:BELLA KOZA
Ojcowski Park Narodowy
Czwartek, 14 lipca 2011 · dodano: 16.07.2011 | Komentarze 11
Po wczesnym przebudzeniu powitaliśmy dzień hasłem "Przygodo - hej!!!" i ruszyliśmy w trasę. Dolina Prądnika i jej przepiękne widoki zachwycały nas co parę metrów, kolejne zdjęcia, kolejne westchnienia, kolejna zaduma nad pięknem przyrody...
Dolina Prądnika - jej widok zachwyca:-)))© czarna

Zamek w Pieskowej Skale© czarna
Po drodze minęliśmy perełkę Parku Ojcowskiego, czyli okazałą Maczugę Herkulesa.

Maczuga Herkulesa© czarna
Trasa była przepiękna do momentu, w którym musieliśmy lekko zboczyć z asfaltowej na szutrową. Cały czas podążając czarnym szlakiem rowerowym jakieś 2 km, niecałe, przy temperaturze około 32 stopni, w końcu docieramy do Jaskini Łokietka:-)))

Jaskinia Łokietka© czarna
JASKINIA łOKIETKA - zwana również Królewską lub Czajkowską jest największą jaskinią na terenie OPN. Jest położona na wysokości 125 m nad dnem Doliny Prądnika (453 m n.p.m. ) Temperatura wewnątrz jaskini jest stała i wynosi przez cały rok ok. 7,5 stopni c, zaś wilgotność powietrza ok. 95 %.[/b] Nasze zdjęcie przedstawia pajęczynę zasłaniającą wejście do jaskini. Według legendy pajęczyna zmyliła ślad pogoni za Łokietkiem, a współczesna krata zabezpieczająca wejście powtarza motyw pajęczyny:-)))

Jaskinia Łokietka© czarna
Z Jaskini Łokietka ruszyliśmy niebieskim szlakiem Warowni Jurajskich, jest to szlak pieszy, podkreślę, że cały czas w dół, więc większość trasy musieliśmy dla naszego bezpieczeństwa prowadzić nasz rowery. Na samym końcu szlaku kolejna niespodzianka...Brama Krakowska.

Brama Krakowska© czarna
Udając się dalej Doliną Prądniką odkryliśmy Źródełko Miłości:-)) Niby przypadkiem nastrój stał się romantyczny, czy to przez silniej wiejący wiatr... zrobiło się zimno..??objęci czule na parę tylko sekund, postanowiliśmy zaczerpnąć i zmoczyć usta wodą Żródełka Miłości....bo w coś wierzyć trzeba:-)))

Żródło Miłości© czarna
Po uzupełnieniu płynów, wodą z Źródełka Miłości ruszyliśmy dalej czarnym szlakiem rowerowym, z głowami naokoło, podziwiając cudne, malownicze widoki, czasem przystając na dłużej.... przedstawiam Wam moja Kochaną Kozę....

Moja Kochana KOZA na drewnianym mosteczku, gdzieś w Dolinie Prądnika© czarna
Kolejny punkt wycieczki to był Zamek Korzkiew, ale zanim tam dotarliśmy musieliśmy pokonać kolejne, pokaźne wzniesienie. Kierowaliśmy się niebieskim szlakiem rowerowym, bardzo nam się spodobał:-))) po męczącym dość podjeździe słodkie, czerwone, smakowite......

Wiśnie - wieś Grębynice© czarna
W końcu docieramy do celu:)Kolejny zamek zaliczony, który to już????

Zamek Korzkiew© czarna
Pora już wracać, więc odbijamy na trasę numer 794, pełno aut, jedno za drugim, kolejne ciężkie podjazdy...dla nas z ludzi znad morza, czasem bywało ciężko podjechać:((( Marek już musiał podprowadzić...

Kolejny podjazd na trasie 794 do miejscowości Skała© czarna
Podsumowując - wycieczka udana, wróciliśmy szczęśliwie zmęczeni, opaleni i o to chodzi...
Kategoria: Jura Krakowsko - Częstochowska
Komentarze
rowerzystka | Niedziela, 24.07.2011 09:42:52 | linkuj
Jakie urodzajne drzewo wiśni, aż chce się je zaraz skosztować :)
Piękna fotorelacja :)
Piękna fotorelacja :)
niradhara | Niedziela, 17.07.2011 22:00:19 | linkuj
Niedługo stąd wyjeżdżamy, ale może jeszcze zdążymy odwiedzić źródełko :)
bart3k | Sobota, 16.07.2011 19:46:03 | linkuj
Byłem tam pod koniec czerwca, przepiękne widoki ;) Polecam ;)
Komentuj